szybciej, prędzej, to nie biuro!

Kogut barwne piórka stroszy

i na grzędach się panoszy:

— Jajko ma być wymiarowe,

a nie jakieś kwadratowe!

Czyści grzebyk, ostrzy pazur

i wydaje sto rozkazów:

— Chcę porządek mieć w kurniku.

Koniec, kropka. Kukuryku!

Pewnie mądrzyłby się wiecznie,