Więc mówisz, że śniłam ci się pod,

ponad, na. Tylko taka śnię się

odkąd cię lubię — i że wciąż

widzi blizny moich oczu.

Posłusznie poznaję taką erotykę,

co na granicy smutku snu

się rozwija. Agnieszko,

nie jest źle. Coś tam naciągnij

na siebie, długopis wypacza

charakter, kawa jest w warsie,