nie mogąc wyjechać z parkingu.
Przed oczami miał jej śliskie rajstopy
i tyłek wypięty jak tarcza.
Wyglądał komicznie — jak ktoś, kogo boli.
Lubił, kiedy bawiła się na leżąco
łańcuszkiem, jakby to był czarny motyl,
który jej usiadł na twarzy.
snu
Zbliżamy się do śmierci zawsze,
kiedy zaczyna masować swój kark