to spałam. Film mi się urwał nad rzeką.

W filmie wszystko jest szare, jak w marcu.

Kochamy się na stojąco (bohater w sytuacji,

której nie rozumie). Wyszłam ze snu z przestrogą:

nie wsiadaj z obcą kobietą na sanki. To może być

królowa, Kaju. Jakby co — wiem, co robić.

Dopóki jestem miauczącym psem na twojej

krótkiej smyczy — na krzesłach w poczekalniach

lubię siadać po kimś, kto mi zliże cukier

z łyżek obojczyków. I żyć na niby, na brudno