Wreszcie... czary mu wystygły.

Wściekł się: — Dziecko capnę w biegu,

niech mi o Królowej Śniegu

baśń opowie! Zasnę smacznie,

dzień już lepiej mi się zacznie.

Zniknął Bartek, Kasia, Czesiek,

Marcin, Kubuś, Lilka, Grzesiek.

Szuka ich straż miejska cała,

straż pożarna przyjechała,

wkrótce od łez wojewody