Tak było — o tej grozie, która czeka ciebie

U murów Ilijonu, i w jakiej potrzebie

Nasz ród się znaleźć może, jeśli rada miasta

Ulegnie buntom tłumu, bo gdzie brak jest własta139,

Tam ludzkim jest zwyczajem deptać jeszcze bardziej

Upadłych. Takim słowem chyba nikt nie wzgardzi:

Nie chował się w nim podstęp. Co do mnie, to jużci140

Łez tyle wypłakałam, że w wnętrza czeluści

Już wszystkie wyschły zdroje, a zaś od czuwania

Blask oczu moich przygasł, mrok mi go zasłania.