Nadludzkim porwana tchem,

Szaloną szalejesz pieśnią!

Skąd ten złowróżbny jęk,

Te sny, co ludziom się nie śnią,

Natchnienie to nieczłecze?

KASANDRA

Ojej! Ojej!

Parysie, twe śluby, twe śluby

Stały się źródłem zguby

Najdroższej braci twej!