Zbożnymi czcił obiaty, gdzież dłoń się pokaże,

By z równą mu hojnością darzyć twe ołtarze?

Gdy z orlim zginie płodem głosiciel twej chwały

Wśród ludzi, szczep królewski, powiędły, zniszczały,

W dni twoje uroczyste żadnej ci nie złoży

Ofiary! Przeto bądź nam litościw, ty, boży

Monarcho! Dom nasz podnieś, silnymi wiązadły218

Tak ongi umocowan, a dziś w gruz rozpadły!

PRZODOWNICA CHÓRU

O dzieci, ojczystego ogniska podpory