Największyś ty z wszystkich bogów

Śmiałego przyjaciel kroku.

Cóż się przed tobą utai?

Odsłaniasz skryte plany wrogów,

Lecz sam ty wolisz kroczyć wśród nocy rozłogów,

Dnia niewidzialny oku.

A gdy się to stanie, nasz władca, nasz król,

Na gród swój niech spojrzy z pomroków mogiły.

Niech widzi, jak zniknął ból,

Nad łanem ojczystych pól