Jak burzy wiew,

Biegłam, śród błędnych błądząc dróg,

W ten skalny biegłam kraj,

Ścigana nawałą trwóg!

Lecz ty lekarstwo mi daj,

Mów, kto by mógł

Złagodzić mój cierpki los?

Bo ciężki tych dotknął cios,

Co w równej, jak ja, giną nędzy!

Jeżeli tylko zdołasz, mów, pomóż co prędzej.