Tradycja łączy powstanie tego posągu, a raczej utraconego oryginału, którego on jest kopią, z Delfami. W r. 279 przed Chr. Celtowie59 napadli na krainy greckie i żądni obfitej zdobyczy, wtargnęli do Delf. Jednak przeraziła ich niesłychana nawałnica z piorunami i gradem i zmusiła do rychłej60 ucieczki. Opowiadano, że sam Apollo w towarzystwie Ateny i Artemidy zjawił się wtedy i spłoszył najeźdźców. Na pamiątkę tego zdarzenia mieli Grecy postawić ten posąg, przedstawiający rozgniewanego boga.

18. Muzy

Gdy Apollo zachwycał bogów śpiewem i muzyką, towarzyszyło mu dziewięć bogiń, a on przewodniczył ich chórowi. Były to Muzy61, córy Zeusa, które uszlachetniają umysł człowieka i dodają uroku jego życiu.

Muzy przebywały zawsze razem, albo na Olimpie, albo w swych ulubionych siedzibach: na górze Parnas, w pobliżu Delf, lub na górze Helikon62, gdzie biło poświęcone im źródło; wytrysło ono, kiedy uderzył o kopytem ziemię skrzydlaty koń, Pegaz.

Pegaz, mawiali Grecy, na swym grzbiecie unosi natchnionego poetę w krainę fantazji, Pegaz jest uosobieniem górnych lotów poezji.

Wszystkie Muzy razem opiekowały się sztukami i umiejętnościami; mimo to jednak każda z nich miała pewien właściwy sobie zakres. Toteż po godłach poznajemy, którą z Muz przedstawia nam rzeźba albo malowidło. I tak Klio, poważną muzę dziejów, czyli historii, przedstawiano w postaci siedzącej, z pergaminem lub tabliczką, na której rylcem wypisuje zdarzenia; Melpomena, muza tragedii, trzyma w ręku maskę smutnego młodzieńca, Talia zaś, muza komedii, maskę śmiejącego się starca; Kalliope, muza epopei, trzyma zwój, tj. książkę; Euterpe, muza poezji lirycznej, gra na flecie; Terpsychora, muza tańców, trzyma lutnię w jednej ręce, a w drugiej małą płytkę, którą uderzano w struny63; Erato, muza pieśni miłosnych, trzyma również lirę w ręku; Polihymnia, muza pieśni religijnych, bez godła, stoi zadumana; Urania wreszcie, muza astronomii, ma oczy zwrócone w górę i trzyma glob niebieski i cyrkiel.

19. Asklepios (Eskulap)

Żywa wyobraźnia narodu greckiego stworzyła, jak to już dotąd mogliśmy spostrzec, wiele niezwykłych postaci. Między innymi Grecy wymyślili centaurów, rodzaj stworzeń podobnych do konia, lecz z piersią i głową ludzką. Wśród centaurów znajdował się jeden, imieniem Chiron, który słynął z niezwykłej mądrości. Jemu też liczni bohaterowie powierzali swych synów na wychowanie, gdyż nikt nie umiał, tak jak on, kształcić ciało i ducha.

Chironowi powierzył też Apollo swego syna Asklepiosa (Rzymianie nazywali go Eskulapem). Ten, wychowując się u Chirona, nabył od niego wiedzy lekarskiej i wkrótce przewyższył w niej swego nauczyciela. Nie było rany, nie było choroby tak niebezpiecznej, na którą by Asklepios nie podał skutecznego lekarstwa; wskrzeszał nawet zmarłych, których duch uleciał już do podziemia. Toteż zastępy umarłych, do niedawna tak liczne w podziemiu, zaczęły się niesłychanie przerzedzać. Hades, władca podziemia, zwrócił się wskutek tego do Zeusa ze skargą, że wkrótce nie będzie miał nad kim panować. Wtedy Zeus zabił piorunem Asklepiosa, obawiając się, aby ludzie, mając tak znakomitego lekarza i obrońcę przed śmiercią, nie przestali lękać się i czcić bogów. Lecz wdzięczni ludzie, chociaż Asklepios był tylko śmiertelną istotą i już go nie było na świecie, czcili go jako boga zdrowia, a córkę jego Higieję64 jako boginię zdrowia.

Apollo, dotknięty do żywego utratą ulubionego syna, napiął swój łuk i zaczął zabijać cyklopów, którzy wyrabiali pioruny dla Zeusa, a więc pośrednio stali się sprawcami śmierci Asklepiosa. Ale i Zeus zapłonął wtedy srogim gniewem przeciw buntowniczemu synowi i skazał go na dłuższe wygnanie z Olimpu.