Ryc. 16. Kamea jest to płytka, najczęściej okrągła, z kamienia półszlachetnego, jak onyks, krwawnik itp. lub też z innego, pięknie zabarwionego, na której wyrżnięta jest jakaś płaskorzeźba. Kamee były rozpowszechnione w starożytności już w bardzo wcześnie i zachowało się ich do naszych czasów bardzo wiele.
Kamea starożytna, którą odtwarza rycina, ukazuje nam trzy postacie. Starzec po lewej stronie, z piersią i jednym ramieniem odsłoniętymi, opierający się na lasce, dokoła której wije się wąż — to Asklepios. Postać kobieca po prawej stronie, trzymająca miseczkę — to Higieja. (Niekiedy trzyma ona w drugiej ręce węża pijącego z tej miseczki). W środku, pomiędzy Asklepiosem a Higieją, widzimy chłopczyka, wyobrażającego boga wyzdrowienia. Asklepiosa i Higieję można łatwo poznać, gdyż przedstawieni są zawsze jednakowo, a spotykamy się z nimi często, bo służą zwykle za godło aptek.
20. Artemida (Diana)
W świątyniach Apollina oddawano zawsze cześć także jego siostrze Artemidzie, która na wyspie Delos razem z nim ujrzała światło dzienne.
Artemida (Rzymianie nazywali ją Dianą) była przede wszystkim boginią łowów. Wierzono jednak także, że opiekuje się dziką zwierzyną, że utrzymuje ją przy zdrowiu i żywi. Artemida uprosiła sobie od Zeusa, żeby wolno jej było nigdy nie wychodzić za mąż; dlatego też widziano w niej szczególną opiekunkę dziewic. Jak mężatki do Hery, tak dziewczęta zwracały swe modły głównie do Artemidy i składały ofiary na jej ołtarzach.
Największą przyjemność znajdowała Artemida w łowach po górach i lasach. Towarzyszyły jej nimfy, boginie piękne i dziewicze jak ona, opiekunki gór, drzew, źródeł i ruczajów65. Pośród nich wszystkich ona wystrzelała wzrostem i górowała pięknością.
Młodzieniec, imieniem Akteon, podczas polowania przypadkiem zaszedł w ustroń leśną, gdzie właśnie przebywała ze swymi towarzyszkami bogini łowów, która unikała wzroku mężczyzn. Zaledwie Artemida spostrzegła, że zbliża się ku niej mężczyzna, zemściła się w okrutny sposób. W mgnieniu oka na głowie Akteona wyrosły jelenie rogi, jego ręce zamieniły się w nogi, a całe jego ciało pokryła sierść: Akteon stał się jeleniem. Własne ogary, z którymi wybrał się na polowanie, rzuciły się na zmienionego tak niespodzianie młodzieńca i rozszarpały go na kawałki.
W Sparcie był ołtarz Artemidy, przed którym corocznie w jej święto biczowano chłopców tak niemiłosiernie, że ich krew obryzgiwała ołtarz i posąg bogini. Była to pozostałość zamierzchłych czasów, kiedy naród grecki, jak inne narody starożytne, składał bogom krwawe ofiary z ludzi.
Najwspanialszą świątynię miała Artemida w mieście Efez, w Azji Mniejszej. Jednak ta Artemida, którą tam czczono, nie była boginią grecką, podobnie jak Zeus Ammon, o którym już słyszeliśmy, nie był greckim bogiem. Artemida efeska to azjatyckie bóstwo przyrody, które Grecy zrównali ze swoją Artemidą.
Świątynia efeskiej Artemidy, słynąca w starożytności jako jeden z siedmiu cudów świata, zajmowała obszar cztery razy tak wielki, jak Partenon ateński. Budowa jej trwała przeszło sto lat i pochłonęła olbrzymie sumy — godne też było dzieło tak wielkich trudów i olbrzymich kosztów.