W Efezie żył niejaki Herostrates, człowiek, którego dzień i noc dręczyła osobliwego rodzaju chorobliwa żądza, mianowicie nieustannie przemyśliwał nad tym, jak swoje imię przekazać potomności. Wreszcie zabłysła mu potworna myśl — postanowił podpalić świątynię Artemidy. Pewnej nocy — była to ta sama noc, podczas której urodził się król macedoński Aleksander Wielki — wykonał nieszczęsne postanowienie, a świątynia spłonęła niemal do szczętu. Schwytano Herostratesa i zamęczono go na śmierć; zginął szczęśliwy, że dopiął swego. Gdy dowiedziano się o pobudkach jego czynu, postanowiono imię obłąkanego podpalacza pogrążyć w wiecznym zapomnieniu; lecz na próżno! Do dnia dzisiejszego bowiem mówimy o człowieku, który się osławił szalonym czynem, że okrył się sławą herostratesową. Na miejscu spalonej świątyni wzniesiono nową, daleko wspanialszą, którą również słusznie zaliczano do cudów świata.

Artyści przedstawiali Artemidę jako smukłą dziewicę, w krótkiej odzieży myśliwskiej bez rękawów, z bronią w ręku; twarz owalna, czoło odkryte, włosy związane w tył. Rysy twarzy i postać przypominają jej brata Apollina.

Nasza rycina (ryc. 17) wyobraża najpiękniejszy posąg Artemidy, jaki się zachował do naszych dni i zdobi dzisiaj słynną galerię Luwru w Paryżu. W towarzystwie łani — która jest stałym godłem tej bogini — przebiega las, a usłyszawszy w gęstwinie szelest zwierzyny, sięga po kołczan, aby wyjąć z niego strzałę.

21. Niobe

Niobe, córka króla Tantala, wyszła za Amfiona, który panował w Tebach. Miała siedmiu synów i tyleż córek, a dumna z licznego potomstwa, szydziła z Latony, matki Apollina i Artemidy, że posiada tylko dwoje dzieci, i zabraniała Tebańczykom składać ofiary Latonie, mówiąc, że powinni je składać raczej swej królowej.

Żywo tym dotknięta Latona udała się po pomoc do swych dzieci. Mszcząc się za krzywdy matki, Apollo przeszył swymi strzałami synów Niobe, Artemida zaś swoimi — córki. Nieszczęsna matka z rozpaczy długo błądziła po świecie, aż zaszła do swej ziemi ojczystej, a tu bogowie zamienili ją w skałę. Jednak nawet skamieniała wylewa łzy za ukochanymi dziećmi.

Śmierć dzieci Niobe należała do ulubionych przedmiotów rzeźby greckiej. Do najznakomitszych dzieł tego rodzaju zaliczamy grupę znajdującą się we Florencji. Z tej grupy widzimy na ryc. 18 najdoskonalszą, najgenialniej uchwyconą z wszystkich postać, mianowicie samą Niobe, jak tuli do siebie najmłodszą córkę i z wyrazem boleści i wyrzutu, lecz niemniej i dumy, zwraca swe oblicze, chcąc oko w oko spotkać się z mściwą boginią.

22. Helios. Selene. Eos

Jeden z tytanów, imieniem Helios (u Rzymian Sol), zwany czasem wprost tylko Tytanem, był bogiem słońca; siostra jego Eos (u Rzymian Aurora) była boginią zorzy porannej66, a druga siostra, Selene (u Rzymian Luna), boginią księżyca. Nazwy greckie Helios, Eos, Selene, i tak samo łacińskie Sol, Aurora, Luna, oznaczają słońce, zorzę poranną i księżyc.

Według wyobrażenia Greków piękna Eos otwierała każdego poranka wrota niebios: z gwiazdą poranną67 na czole, stawała na wozie, który ciągnęła czwórka wspaniałych rumaków, i puszczała się w drogę. Zwiastowała nadejście swego płomiennego brata, który pędzi w ślad za nią, a nigdy jej nie dogania. Na złotym rydwanie, zaprzężonym w cztery ogniste rumaki, wyjeżdżał władca słońca, z promienistym wieńcem dokoła głowy, z którego na wszystkie strony rozchodziło się ożywcze światło. Z niemałym trudem pogania Helios dzikie, niesforne rumaki w górę po stropie niebios, aż w południe dochodzi do jego najwyższego punktu. Potem powoli zwraca wóz ku ziemi, aż nareszcie po całodziennej jeździe opuszcza niebiosa i odpoczywa u zachodnich brzegów rzeki Okeanu68. Według mniemania69 Greków bowiem ziemia jest kręgiem, dokoła którego płynie rzeka Okeanos.