Niezwykła kara spotkała w Tartarze Danaidy, córki króla Danaosa. Król ten miał pięćdziesiąt córek i wydał je za pięćdziesięciu synów swego brata. Niegodziwe Danaidy jednak, wszystkie z wyjątkiem jednej, zabiły swych małżonków. Otóż czterdzieści dziewięć zbrodniczych sióstr za karę wykonuje w Tartarze zadanie, którego nigdy nie mogą ukończyć. Czerpią sitami wodę i mają nią napełnić beczkę, w której nie ma dna. Praca ich więc jest tak samo daremna jak usiłowania Syzyfa — jego skała nigdy nie stanie na szczycie góry, beczka Danaid nigdy się nie zapełni.
40. Prometeusz i stworzenie człowieka
Prometeusz, potomek rodu tytanów, ulepił z gliny i wody postać człowieka. Za wzór posłużyły mu kształty bogów, z niebios też wziął trochę ognia, aby nim ożywić martwą postać.
Nie podobało się jednak Zeusowi, że powstało nowe plemię tak podobne do bogów, i wypatrywał sposobności, aby zaszkodzić ludziom. Pewnego razu bogowie zeszli się, aby omówić z Prometeuszem, jako rzecznikiem i zastępcą nowego plemienia, jakie części zwierząt ofiarnych mają im się dostawać w udziale. Wtedy Prometeusz zabił wołu, pokrajał go i podzielił na dwie części; w jednym miejscu położył mięso i okrył je skórą, w drugim — kości obleczone tłuszczem. Zeus, który w imieniu bogów miał wybierać, wybrał część pokrytą tłuszczem; poznawszy zaś, że to były kości, postanowił ukarać samolubnych ludzi. Natychmiast też wykonał ten zamiar, zabierając im ogień.
Bez ognia o postępie, o szczęściu i wygodzie ludzi nawet myśleć nie było można. Dlatego też Prometeusz zakradł się powtórnie do nieba i przyniósł na ziemię płomień z wozu słonecznego, ukryty we wnętrzu trzciny. Wkrótce też Zeus ujrzał wszędzie na ziemi płonące jak dawniej ogniska. Prometeusz zaś, dbały o dobro ludzi, uczył ich teraz rozlicznych kunsztów, a bardzo mu w tym dopomagała siła dobroczynna ognia.
Wpadł zatem Zeus na nowy sposób szkodzenia plemieniu ludzkiemu. Na polecenie króla bogów Hefajstos utworzył na wzór nieśmiertelnych postać dziewicy, którą bogowie wyposażyli w ujmujące przymioty98 duszy, w nadzwyczajną urodę, w przepiękne szaty i klejnoty. Kobietę tę Hermes zaprowadził przed dom Epimeteusza, brata Prometeusza. Epimeteusz (imię to znaczy: „opóźniający się z pomysłami, tępo myślący”) był tak nieopatrzny i lekkomyślny, jak jego brat Prometeusz (znaczy: „naprzód myślący”, „przewidujący”) przebiegły i bystry. Otóż Epimeteusz, puszczając mimo uszu przestrogi brata, przyjął zwodniczy dar bogów i ożenił się z dziewicą.
Jako posag zaś Hermes dał Pandorze — tak było na imię tej dziewicy — dużą puszkę, w której, jak mniemała99, znajdowały się skarby. Zaciekawiona, otworzyła puszkę, a w tej samej chwili wyleciały z niej wszystkie nieszczęścia, które odtąd trapią ród ludzki na ziemi: dolegliwe choroby, zgubne namiętności, dręczące troski, słowem, wszystko, co złe, wyleciało, aby nawiedzić śmiertelnych i dręczyć jednego za drugim, ku niezmiernemu zadowoleniu złośliwych bogów. Przerażona Pandora zamknęła, za późno niestety, fatalną puszkę, na szczęście ludzi jednak dość rychło100 jeszcze, aby jedyna rzecz dobra, która się tam znajdowała, nie uleciała na Olimp, lecz pozostała na ziemi. Tym skarbem była nadzieja: nadzieja lepszej doli i pomyślnej przyszłości, która krzepi101 i dźwiga ludzi, kiedy upadają pod brzemieniem owych nieszczęsnych darów Pandory.
Zeus w okrutny sposób ukarał Prometeusza za kradzież ognia i za ciągłe opiekowanie się rodem ludzkim. Kazał go przykuć do skały w górach Kaukazu; pozbawionemu wolności, sęp szarpał dziobem ciało i pożerał wątrobę, która wprawdzie cudownym sposobem niebawem znowu odrastała, lecz po to tylko, żeby krwiożerczy ptak mógł zadawać nieszczęśliwemu nowe męki. Skończyć zaś miały się te męczarnie tylko wtedy, gdyby ktoś swoim życiem dobrowolnie okupił swobodę dobroczyńcy ludzkości.
Po wiekach dopiero oswobodził Prometeusza Herakles: zastrzelił z łuku sępa i skruszył kajdany, które przykuwały męczennika do skały. Centaur Chiron ofiarował swe życie za jego wolność, dlatego Prometeusz nie utracił jej powtórnie; oswobodzony, na pamiątkę przebytej niewoli nosił zawsze żelazną obrączkę, a w niej kamyczek, odłamek skały kaukaskiej.