Gdy posłaniec z tą wieścią stanął przed królem, pojawiła się równocześnie stara piastunka, powiernica Fedry, dręczona wyrzutami sumienia, i dała świadectwo niewinności Hippolita. Przyniesiono na marach119 umierającego królewicza, któremu osłodą ostatnich chwil życia była świadomość, że ojciec wie o jego niewinności.

Koniec Tezeusza

Śmierć Hippolita pogrążyła Tezeusza w głębokim smutku. Pejritoos starał się go wyrwać z nieustannej rozpaczliwej zadumy, co mu się też po pewnym czasie udało. Wybrali się razem na wyprawę, nie bardzo jednak godziwą. Pejritoosowi, który jak Tezeusz był wdowcem, przyszła do głowy zuchwała myśl, aby wtargnąć do podziemia i uprowadzić stamtąd Persefonę. Tezeusz nie myślał opuszczać przyjaciela w tak niebywałym przedsięwzięciu, razem więc udali się do piekieł. Tam jednak Hades spłatał im figla, którego się nie spodziewali. Usiedli na kamieniu, aby odpocząć. Po chwili chcą powstać, lecz pomimo wysiłków nie mogą. Hades przewidział ich zbrodnicze zamiary i za karę przykuł ich do kamienia — na wieki. Mieli teraz dość czasu zastanawiać się nad swą lekkomyślną zuchwałością i żałować jej, niestety za późno.

Gdy Herakles, wyprawiając się po Cerbera, przybył do Hadesu, ujrzał tam obu przyjaciół i postanowił ich uwolnić. Lecz udało mu się jedynie uwolnić Tezeusza; gdy zbliżył się do Pejritoosa, grunt zatrząsł się pod nim, musiał więc pójść dalej.

Ciężkie chwile przebyte w Hadesie na zawsze wyleczyły Tezeusza z wszelkich nierozważnych myśli. Powróciwszy na ziemię, do Aten, zastał tam niesnaski120 domowe i bezskutecznie starał się przywrócić zgodę wśród obywateli. Opuścił więc miasto ojczyste i udał się na jedną z wysp Morza Egejskiego, gdzie miał posiadłość. Król tej wyspy, przyjąwszy gościa z udaną serdecznością, zaprowadził go na szczyt wysokiej skały, skąd, jak mówił, można okiem objąć całą wyspę. Gdy Tezeusz napawał się pięknym widokiem, zdradliwy skrytobójca pchnął go w przepaść, kierując się zbrodniczą chciwością, aby zagarnąć jego posiadłości. Taki był zgon bohaterskiego króla Aten.

*

Po wielu wiekach, gdy Ateńczycy, zwyciężywszy pod Maratonem dziesięciokrotnie liczniejsze zastępy wrogów, okryli się nieśmiertelną sławą, opowiadano, że w czasie bitwy ukazał się Tezeusz i prowadził rodaków do zwycięstwa. Wtedy wyrocznia delficka nakazała Ateńczykom pochować w ojczystej ziemi zwłoki wielkiego bohatera. Kimon121, syn Miltiadesa122, zdobył wyspę, na której zginął Tezeusz, a gdy szukał nieznanego grobu, spostrzegł orła, który długo unosił się w powietrzu, a potem spadł nagle na jedną z mogił i szponami począł ją rozgrzebywać. Zaczęto kopać w tym miejscu i znaleziono olbrzymi szkielet ludzki, obok niego miecz i włócznię. Nikt nie wątpił, że to poszukiwane szczątki bohatera narodowego, twórcy wielkości państwa. Przewieziono je do Aten i uroczyście pochowano, a na grobie wybudowano świątynię w stylu doryckim, po dziś dzień zachowaną i znaną pod nazwą świątyni Tezeusza123.

Ryc. 44 przedstawia znany powszechnie posąg Ariadny pogrążonej we śnie, który znajduje się w Muzeum Watykańskim w Rzymie.

49. Kadmos

Król fenicki124 Agenor miał córkę, której na imię było Europa. Gdy pewnego dnia w towarzystwie rówieśnic bawiła się na kwiecistej łące, zbliżył się ku nim prześliczny byk jasnej maści125. Zrazu przestrach ogarnął dziewczęta i zaczęły uciekać; widząc zaś, że piękne zwierzę jest bardzo łagodne, spokojnie się pasie, podeszły do niego, wieńczyły je kwiatami, a Europa usiadła nawet na jego grzbiecie. Nagle byk popędził z królewną w dal, aż na brzeg morza, i dalej przez fale morskie, aż znikł z oczu osłupiałych dziewcząt. Dopiero na wyspie Krecie zakończył tę awanturniczą wędrówkę i zmienił swą postać. Był to nikt inny, tylko sam Zeus, który oświadczył królewnie, że uprowadził ją w tym przebraniu, aby ją uczynić swoją małżonką. Ta część świata, do której należy Kreta, otrzymała swoją nazwę od królewny fenickiej. Całą bajkę wymyślili Kreteńczycy, bo opowiadając w dalszym ciągu, że synem Zeusa i Europy był ich król Minos, związali dzieje wyspy z samym królem bogów.