— Andreę?
— Nie, Bartolomea, jego ojca.
— Dobrze, proszę księdza; zapytam księdza jeszcze tylko o jedno, ale zaklinam na honor, ludzkość i religię, niech mi ksiądz odpowie jasno i bez ogródek.
— Słucham.
— Czy ksiądz wie, w jakim celu hrabia kupił dom w Auteuil?
— Oczywiście, mówił mi o tym.
— A więc, w jakim to celu?
— Chce założyć szpital dla obłąkanych, na wzór tego, który baron Pisani stworzył w Palermo. Słyszał pan o tym szpitalu?
— Tak.
— To wspaniała instytucja.