— Tak właśnie zamierzałem zrobić, razem wychodzimy. Czy wciąż pan chce, bym przysłał tu jego ojca?
— Bardziej niż kiedykolwiek.
Hrabia dał znak Albertowi. Ukłonili się obaj damom i wyszli: Albert, wykazując największą obojętność dla wzgardy, jaką obdarzała go panna Danglars; Monte Christo ponawiając przeznaczone dla pani Danglars rady odnośnie środków ostrożności, jakie żona bankiera powinna przedsięwziąć w trosce o swoją przyszłość.
Na polu bitwy zatriumfował pan Cavalcanti.
76. Hayde
Ledwie konie hrabiego skręciły za róg bulwaru, Albert odwrócił się w kierunku Monte Christa, wybuchając śmiechem tak głośnym, że aż sztucznym.
— Zapytam teraz pana — rzekł — zadając to samo pytanie, jakie król Karol IX zadał Katarzynie Medycejskiej po Nocy Świętego Bartłomieja: jak sądzisz, czy dobrze odegrałem swoją rolę?
— W związku z czym? — zapytał Monte Christo.
— W związku z instalacją mojego rywala u pana Danglarsa.
— Jakiego rywala?