Hrabia porwał je chciwie i jego wzrok padł od razu na epigraf:
Powiedział Pan: wyrwiesz zęby smokowi i zdepczesz lwa.
— Ach! — zawołał. — To odpowiedź! Dzięki ci, ojcze! Dzięki!
I wyjąwszy z pugilaresu dziesięć banknotów, po tysiąc franków każdy, rzekł:
— Masz, weź ten pugilares.
— Daje mi to pan?
— Tak, ale pod warunkiem, że nie zajrzysz do środka, póki nie odjadę.
I schowawszy na piersi odnalezioną relikwię, która nie miała dla niego ceny, wybiegł z podziemi i wsiadł do łodzi.
— Do Marsylii! — powiedział.
A odpływając, dodał, utkwiwszy wzrok w ponurym więzieniu: