— No tak... Wiesz, o jaką sumę chodzi?
— I jest to pokwitowanie jego ekscelencji hrabiego de Monte Christo.
— Znasz hrabiego?
— I jest to przelew, jaki otrzymał na Rzym, Wenecję i Wiedeń.
— Tak! — wykrzyknął komisant. — Ale skąd masz takie dokładne informacje?
— Mówiłem ci, że zostaliśmy wcześniej uprzedzeni.
— Więc dlaczego zwracasz się do mnie?
— Aby upewnić się, że to na pewno ten człowiek, o którego nam chodzi.
— To na pewno on... Pięć milionów... Ładna sumka, co, Peppino?
— O tak.