— Ma ksiądz słuszność, pugilares został na statku.

— Więc dopiero na pokładzie włożyłeś list do pugilaresu, a gdzie miałeś list, gdy wracałeś z Portoferraio na pokład?

— Trzymałem go w ręku.

— Kiedy więc wchodziłeś na pokład, każdy mógł zobaczyć, żeś trzymał list w ręku?

— Tak.

— Danglars tak samo, jak inni?

— Tak samo.

— Teraz słuchaj uważnie i zbierz całą pamięć: czy przypominasz sobie, jak brzmiała denuncjacja?

— O tak, czytałem ją trzy razy i każde słowo utkwiło mi w pamięci.

— Powtórz mi ją.