Dantès powtórzył co do słowa cały list denuncjacyjny.
Ksiądz wzruszył ramionami.
— To jasne jak słońce — powiedział — tylko ty jesteś naiwny i zbyt prostolinijny, skoro od razu wszystkiego nie odgadłeś.
— Tak ksiądz sądzi? — wykrzyknął Dantès — Ach, to byłaby podłość!
— Jaki charakter pisma miał Danglars?
— Piękny, nieco pochylony.
— Jakim napisano zaś donos?
— Pochylonym w lewo.
Ksiądz uśmiechnął się.
— Naumyślnie zmienionym, prawda?