— Tak, masz pan weksle o najkrótszych terminach spłaty.

— A nie chciałbyś pan przedłużenia tych terminów?

— Zwłoka mogłaby ocalić mi honor, a tym samym i życie.

— O ile czasu pan prosi?

Morrel zawahał się.

— Dwa miesiące — rzekł.

— Dobrze — zgodził się cudzoziemiec. — Daję panu trzy miesiące.

— Ale czy jesteś pan pewny, że dom Thomson i French...

— Bądź pan zupełnie spokojny, biorę to na siebie. Mamy dziś 5 czerwca, tak?

— Tak.