— Na morzu.

— Skąd pochodzi?

— Nie wiem.

— Czyś go kiedy widział?

— Parę razy.

— Jakże wygląda?

— Wielmożny pan sam to najlepiej oceni.

— Gdzież on mnie będzie przyjmował?

— Zapewne w tym podziemnym pałacu, o którym mówił Gaetano.

— I nigdy nie byliście na tyle ciekawi, żeby odszukać ten zaczarowany pałac, kiedy na wyspie nie było nikogo?