— Już, tylko dam moją kartę wizytową panu hrabiemu, który raczył przyrzec, że nas odwiedzi.
— Może pan być pewien, że przyjdę — odezwał się hrabia, kłaniając się.
I Maksymilian wyszedł z baronem de Château-Renaud, pozostawiając Monte Christa sam na sam z Albertem.
40. Prezentacja
Gdy znaleźli się sami, Albert rzekł do hrabiego:
— Panie hrabio, proszę mi pozwolić rozpocząć pracę cicerona od pokazania panu modelowego kawalerskiego mieszkania. Przywykłeś pan mieszkać we włoskich pałacach, możesz teraz przeprowadzić badania, obliczając, ile stóp kwadratowych zajmuje młody człowiek w Paryżu, ponoć nie najgorzej mieszkający. Gdy będziemy przechodzić z pokoju do pokoju, pootwieramy okna, by przewietrzyć w środku.
Monte Christo znał już jadalnię i salon na dole, Albert zaprowadził go więc najpierw do swojej pracowni; jak sobie przypominamy, był to jego ulubiony pokój.
Monte Christo umiał ocenić wszystkie przedmioty, które tu Albert zgromadził: stare kufry, japońską porcelanę, wschodnie materie, wyroby szklane z Wenecji, broń wszystkich krajów świata; wszystko to znał doskonale i przy pierwszym rzucie oka odgadywał ich wiek i pochodzenie.
Albert sądził, że będzie tu przewodnikiem, a stało się przeciwnie: to on odbywał dzięki hrabiemu kurs archeologii, mineralogii i historii naturalnej.
Zeszli na pierwsze piętro.