— A przynajmniej miałem.
— I zgubiłeś je, niezdaro?
— Tak, ale gdyby dobrze poszukać, może by się znalazły.
— Coś podobnego! Opowiedzże mi to wszystko, panie Bertuccio, bo to rzeczywiście zaczyna mnie interesować.
I hrabia, nucąc jakąś aryjkę z Łucji, poszedł usiąść na ławce; Bertuccio, przywołując wspomnienia, podążył za nim.
43. Vendetta
— Od czego pan hrabia sobie życzy, bym rozpoczął opowiadanie? — spytał Bertuccio.
— Od czego ci się żywnie podoba — rzekł Monte Christo. — Przecież jeszcze nic nie wiem.
— A ja myślałem, że ksiądz Busoni mówił ekscelencji...
— Tak, na pewno mi podał kilka szczegółów, ale to było przeszło siedem czy osiem lat temu; już nic nie pamiętam.