— Hrabia? — rzekła Eugenia tonem, jakby nie przyszło jej jeszcze do głowy na niego spojrzeć. — Hm, hrabia jest bardzo blady.

— O, właśnie — rzekł Morcerf. — W jego bladości tkwi tajemnica, którą staramy się odkryć. Wie pani, hrabina G*** uważa go za wampira.

— A więc hrabina G*** już wróciła? — spytała baronowa.

— Mamo, siedzi w loży niemal naprzeciw nas — rzekła Eugenia. — Ta kobieta o prześlicznych blond włosach to ona.

— A, tak — odparła pani Danglars. — Nie domyślasz się, panie Albercie, co masz teraz zrobić?

— Jestem na pani rozkazy.

— Proszę pójść z wizytą do pana hrabiego i przyprowadzić go tu do nas.

— A to po co? — spytała Eugenia.

— Żebyśmy mogły z nim porozmawiać. Nie zaciekawił cię?

— Wcale.