— W Rzymie?

— Tak.

— Aha, to Hayde grała na guzli. Tak, biedna wygnanka lubi mi czasem zagrać jakąś melodię ze swojego kraju.

Wtem rozległ się dzwonek.

— Proszę przekazać hrabinie G*** dużo serdeczności od jej wampira.

— A co mam powiedzieć baronowej?

— Powiedz pan, że jeśli pozwoli, jeszcze tego wieczora złożę jej moje uszanowanie.

Rozpoczął się akt trzeci.

Podczas tego aktu hrabia de Morcerf pojawił się zgodnie z obietnicą w loży pani Danglars.

Hrabia nie należał do ludzi, co robią zamieszanie na sali; nikt przeto nie zauważył, jak przyszedł — oprócz tych, co znajdowali się w loży.