— Co się stało?... — zapytała milady.
— Cicho — rzekł Felton — słyszę nadchodzących.
— Odkryto nas!
Nastała cisza chwilowa.
— Nie — rzekł Felton — to nic nie znaczy.
— A ten szmer?
— Patrol idzie zwyczajną drogą.
— Którędy przechodzić będzie?
— Pod naszemi nogami.
— Spostrzegą nas.