Zastali go z urlopem w jednej i listem od pana de Tréville w drugiej ręce.

— Czy nie moglibyście mnie objaśnić, co znaczy ten urlop i ten list, który odebrałem? — zapytał ich zdziwiony.

„Drogi mój Athosie, i ja chciałbym, skoro zdrowie twoje koniecznie tego wymaga, abyś mógł odpocząć przez parę tygodni. Wybierz się więc do wód w Forges, lub dokąd ci się podoba, i powróć należycie do zdrowia.

Dobrze ci życzący,

Tréville.”

— List ten i urlop znaczą, Athosie, że potrzeba jechać ze mną.

— Do wód w Forges?

— Wszystko jedno dokąd.

— W usługach króla?

— Króla i królowej, bo czyż nie jesteśmy sługami ich królewskich mości?