Athos westchnął głęboko i twarz w dłonie ukrył.
— Ta, o której mówię — kończył d‘Artagnan — ma także dwadzieścia sześć do dwudziestu ośmiu lat.
— Blondynka?
— Tak.
— Oczy jasno-niebieskie, dziwnie przejrzyste, rzęsy i brwi czarne?
— Tak.
— Wysoka, dobrze zbudowana. Brak jej zęba bocznego z lewej strony?
— Tak.
— Kwiat lilji mały, czerwony, trochę zatarty, jakby od przykładania maści?
— Tak.