Proszę...

MAŁGORZATA

Jeżeli to, co mi pan mówi, jest prawdą, niech pan bierze pocztę3 i ucieka stąd; albo niech mnie pan kocha jak dobry przyjaciel, ale tylko tak. Niech pan zachodzi do mnie, będziemy się śmiali, będziemy rozmawiali, ale niech mnie pan nie przecenia, bo ja nie jestem wiele warta... Pan ma dobre serce, potrzeba panu miłości... jest pan zbyt młody i zbyt wrażliwy, aby żyć w naszym świecie, niech pan pokocha inną, albo niech się pan ożeni... Widzi pan, ja jestem dobra kobietka i mówię z panem szczerze.

SCENA JEDENASTA

CIŻ — PRUDENCJA.

PRUDENCJA

Uchylając drzwi.

Cóż wy tutaj robicie?

MAŁGORZATA

Rozmawiamy bardzo rozsądnie: zostaw nas chwilę, przyjdziemy tam.