Motylek płochy, nie ma i wątpienia.

GRZEGORZ

Na stronie.

Nie rozumiem.

FRUZIA

Kiwając głową.

Jaki by to był los biednej żony.

GRZEGORZ

Dlaczego biednej? Mojej żony los byłby najprzyjemniejszy.

FRUZIA, JÓZIA, ZUZIA