MAJOR
Tak jest, złych skutków nie będzie!
ROTMISTRZ
A zabawić trzeba.
MAJOR
A zabawić trzeba. Do Grzegorza. Moździerz pod oknem postawić. Marsz! Ale, ale, proszę cię, mój Grzesiu, jak będziesz trąbił, nie dmij też tak mocno, zwłaszcza w drugiej części. Na tej odbitej nucie zawsze tak ci w trąbie wrzaśnie, że aż słuchać niemiło. Lekko... A patrzeć na Kapelana.
Grzegorz odchodzi. Fruzia wchodzi, dygając na obie strony; tylko Porucznik jej się odkłonił. Kapelan odwraca się i odchodzi.
SCENA VII
Major, Rotmistrz, Porucznik, Fruzia.