Moja pani się kłania Dygając. i prosi pana do siebie.

MAJOR

Kogo? Porucznika?

FRUZIA

Nie, pana Majora.

Dygając.

MAJOR

Czemuż na niego patrzysz, kiedy mówisz do mnie? Po krókim milczeniu. Idź, powiedz twojej pani, że wieczorem służyć jej będę moimi uszami. Tylko proszę, abyśmy sam na sam byli. Teraz nie mam czasu.

Fruzia dyga i odchodzi.

SCENA VIII