ZUZIA

Dygając przed Majorem.

Moja pani prosi, abyś pan kazał zakadzić pod oknami, bo proch bardzo śmierdzi, z czego dreszcz się powiększa.

Odchodzi, chwila milczenia.

MAJOR

Grzesiu!

ROTMISTRZ

Czegoż chcesz?

Grzegorz wchodzi.

MAJOR