Grzegorz odchodzi, Józia wchodzi.

JÓZIA

Dygając przed Majorem.

Moja pani prosi, aby pan kazał powynosić z domu wszystkie armaty, fuzje58 i pałasze59, bo się lęka nowego przypadku i spać nie może.

Józia odchodzi, chwila milczenia.

ROTMISTRZ

Armaty powynosić.

MAJOR

I pałasze. Grzesiu! Grzegorz wchodzi. Broń zebrać i na strych wynieść.

Grzegorz odchodzi, Zuzia wchodzi.