Zbłądziłam już zbyt wiele, lecz błędy poznaję;

A ponieważ żal szczery każdemu zostaje,

Wstąpię dziś do klasztoru: tam w ostrej pokucie

Odkupię przeszłe grzechy, zgaszę błędne czucie.

Ach, dawniej tak uczynić potrzeba mi było!

Lecz nie znałam, co to jest, że mi z panem miło,

Nie znałam co się dzieje, gdym pana kochała,

Bom, niestety, okropnej miłości nie znała.

WACŁAW

Lecz dlaczegóż okropnej, Justysiu kochana?