Ach, jakżeś mogła tak sobie ubliżać

I brać za miłość — rozrywkę z mej strony?

Lecz żebym cię przekonał, ile jest ceniony

Każdy zadatek uczucia Aliny —

Oto jej bilet, w swym guście jedyny,

Mocny morałem i wczesną obroną,

Obok obietnic, o co nie proszono.

drąc list

Zdzieram go w sztuki, bądź pewna, że szczerze,

I u nóg twoich kładę go w ofierze.