Lecz kiedy dzisiaj z upornym zapałem

Miłość głosiły drżące usta moje,

Ach, mamże wyznać, czy ciebie nie wzruszy,

Bałem się skrycie i truchlałem w duszy.

ANIELA

Jak to? Ze strachu?

GUSTAW

Ach, tak jest, niestety!

I wdzięki twoje i twoje zalety,

Których ukrywam krocie w każdej dobie,