W ustroniu, w cienie brzóz spowita,
W oczach rodziców szczęściem drżąc
I niewinności czarem tchnąc,
Jako konwalia kwitła skryta,
Której przez traw zielony gąszcz
Nie dojrzał motyl, ani chrząszcz.
XXII
Tak pierwsze sny, zachwyty pierwsze
Dała Leńskiemu Olga... Wnet
Począł pisywać czułe wiersze,