Nie lubi pieszczot... Ojciec, matka

Nie mogli czytać w duszy tej,

Choć dziecię — nie pociąga jej

Dzieci bawiących się gromadka.

I czasem w oknie cały dzień

Siedzi milcząca jako cień.

XXVI

Zaduma była od kołyski

Żywiołem jej, przyjaznym tchem,

Wczas wiejski, zawsze nudy bliski,