A kiedy niania na spacerze

Zbierze dla Olgi dzieci rząd

I poprowadzi w parku kąt —

Ona udziału w grach nie bierze.

Gwar ślepej babki, wietrzny śmiech —

Nie budzą w jej serduszku ech.

XXVIII

Tatiana lubi na balkonie

Uprzedzać złoty jutrzni brzask,

Kiedy na bladym niebios łonie