«Więc jak na ślub skłoniono nianię?» —
«Jak Bóg przykazał... Zesłał Wanię...
Mnie wyszedł już trzynasty rok,
On młodszy był, więc poszło w skok.
Niedziele dwie chodziła swatka,
A gdy zamknięto za nią drzwi,
Pobłogosławił ojciec mi,
Płakałam z strachu, ze mną matka...
Rozpletli warkocz; w cerkiew, bacz,
Ze śpiewem wiedli, a ja w płacz...