Albo złudzeniom połóż kres

I zasłużonym raź wyrzutem!

Kończę!... I strach i wstyd mnie dręczy...

Nie śmiem odczytać tego w głos...

Za Ciebie honor Twój mi ręczy,

Śmiało powierzam Ci mój los!»...

XXXII

Tatiana wzdycha przy stoliku;

Raz po raz list w jej dłoni drgnie,

Na rozpalonym jej języku