Opłatek190 czerwonawy schnie.
Opada głowa ociężała
I zsuwa się koszulka biała
Z prześlicznych ramion... Płynie czas,
Promień księżyca całkiem zgasł,
Przez mgłę poczyna jaśnieć niwa;
Świt idzie na strumyka próg
I w fali drży... Pastuszy róg
Ze snu mieszkańca wsi wyrywa.
Już dzień... Obudził wszystkich blask.