Tatiana nie wie, że już brzask;

XXXIII

Nie wie, że słonko jasno błyska...

Znużona, snem żelaznym śpi,

Pieczątkę rytą w palcach ściska...

Lecz oto cicho skrzypią drzwi;

To stara niania... Już przy pracy!

Herbatę wnosi jej na tacy

I woła: «Taniu! Wstawać czas!

Ba! Uprzedziła wszystkich nas!