Niby zwarzony mrozem kwiat...
Obcym jej życie jest powszednie,
Zda się jej obcym cały świat.
Ten i ów sąsiad głową kiwa,
Niejeden szeptem się odzywa:
«Jej za mąż pora!... dawno czas!»
Lecz o tym dość... Toć muszę was
Piórem mym trochę rozweselić;
Obraz miłości szczęsnej dać!
Wiem... mimo woli z wami snadź