Chciałem mą wielką troskę dzielić.

Wybaczcie mi ten miary brak:

Moją Tatianę kocham tak!

XXV

Z każdą godziną więcej wzrusza

Leńskiego młodej Olgi wdzięk,

W niewoli słodkiej jego dusza

Chciwie jej głosu chwyta dźwięk.

Wiecznie ich razem napotkacie.

Po ciemku siedzą w jej komnacie;