A na jej «ach!» odpowie ryk...
Łapę w pazury ostre zbrojną
Wyciąga zwierz; Tatiana, drżąc,
Wsparła się, ledwie spojrzeć śmiąc,
I przeszła stopą niespokojną
Przez ruczaj... Idzie dalej w świat...
Lecz niedźwiedź kroczy za nią w ślad.
XIII
Dreszcz trwogi wstrząsa moją Tanią;
Przyspiesza krok... nie patrzy już...