Wszystko zamieci powiew skrył;

Narzucił wszędy śnieżnych brył...

XIV

Tania do lasu... Niedźwiedź za nią...

W śniegu do kolan dziewczę brnie...

To kolce sosny w szyję zranią,

To długa wić ją w ucho tnie

I złoty kolczyk wyrwie zdradnie;

To kruchy śnieg z jej nóżki skradnie

Trzewiczek mokry... Albo wraz